SYNDROM PARYSKI W SKERRIES

Kiedy leciałam do Dublina nie miałam jakiś większych wiatracznych wymagań, ponieważ wiedziałam, że w stolicy Irlandii znajduje się tylko jeden młyn. Możecie o nim przeczytać w poprzednim wpisie, do czego serdecznie zachęcam: Znalazłam w internecie informację, że zaledwie 30 km na północ od stolicy znajduje się muzeum, w którym będę mogła zobaczyć dwa wiatraki i… Czytaj dalej »

MARZENIA SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ, MARZENIA SIĘ SPEŁNIA-NOC W WIATRAKU W RYE.

Kiedy w lipcu 2021 roku pierwszy raz byłam w miejscowości Rye w południowej Anglii, wiedziałam, że kiedyś tam wrócę. „Kiedyś” to słowo bliżej nieokreślone, a mnie się wydawało wtedy, że powrót w te rejony nie nastąpi szybko. Życie jednak nie jeden raz zaskoczyło mnie swoją nieprzewidywalnością i takim oto sposobem w październiku 2022 roku zowu… Czytaj dalej »

ÖLAND-WYSPA NIE TYLKO WIATRU

Jesienne wieczory będą sprzyjały opisywaniu naszych wiatracznych przygód, które ostatnio odbyliśmy 🙂 . Wprawdzie planuję kilka lokalnych wycieczek, ale nie będą one związane z wiatrakami i nie ma na blogu dla nich miejsca. Otulona kocykiem, popijając gorącą herbatę będę wracać wspomnieniami do moich i Stefana wojaży. Mam w planach też troszkę przeorganizować bloga i poświęcić… Czytaj dalej »