Archiwum kategorii: Bez kategorii

Sałatka po grecku, czyli wiatrakowy miszmasz na Zakynthos

przez | 29 grudnia, 2023

Moi stali czytelnicy wiedzą, że od kilku lat ( dokładnie trzech) podróżuję śladami starych wiatraków razem ze Stefanem. Stefan jest fajnym towarzyszem podróży, bo w przeciwieństwie do dzieci nie marudzi. Nie je, więc nie muszę w pośpiechu szukać Maczka lub Keefaa, nie bolą go nogi, nie czuje się znużony i przede wszystkim nie sapie, że… Czytaj dalej »

Spełnione marzenia nie mają ceny-Zakynthos

przez | 8 lipca, 2023

Zakynthos to taki mój podróżniczy wyrzut sumnienia. W zdjęciu z Zatoki Wraku zakochałam się już dawno, w czasach, kiedy czytałam podróżnicze magazyny a o zagranicznych wyjazdach mogłam jedynie pomarzyć. Planując swoje podróże padało zawsze na inne miejsca, tak jakbym się bała, że to zdjecie, które zobaczyłam dawno temu nie odzwierciedla rzeczywistości. W zeszłym roku postanowiłam… Czytaj dalej »

Młynarz z Saxtead Green Post Mill

przez | 3 lipca, 2023

W ostatni weekend kwietnia wybraliśmy się do Suffolk, o czym możecie przeczytać w poprzednim wpisie i do czego serdecznie zachęcam: Planując naszą krótką podróż sprawdziłam, czy w okolicy naszej bazy wypadowej będzie otwarty jakiś wiatrak. Moje zdziwienie było ogromne, bo okazało się, że tak. Ze zwiedzaniem wiatraków to nie jest taka oczywista sprawa, bo wiele… Czytaj dalej »

Suffolk-angielska podróbka Holandii

przez | 29 grudnia, 2023

Suffolk jest hrabstwem położonym we wschodniej Anglii, nad morzem Północnym. Ośrodkiem administracyjnym hrabstwa jest Ipswich, a ważnym miastem Felixstowe, gdzie znajduje się największy w Europie port kontenerowy. Powierzchnia hrabstwa wynosi 3798 km², a liczba mieszkańców – 728 200. Hrabstwo ma w przeważającej części charakter wiejski, a istotną rolę w jego gospodarce odgrywa rolnictwo. Na północy Suffolk graniczy z hrabstwem Norfolk, które odwiedziłam w… Czytaj dalej »

Ballycopeland Windmill-ostatni działający wiatrak w Irlandii Północnej

przez | 16 kwietnia, 2023

Irlandia Północna nigdy nie była w centrum mojego podróżniczego zainteresowania. Pierwsza iskierka pojawiła się, kiedy znajomy z Polski zapytał, dlaczego jeszcze nie dotarłam do Belfastu….Nie potrafiłam odpowiedzieć…Druga i decydująca iskra, a w zasadzie płomień wystąpił, kiedy okazało się, że w Irlandii Północnej kręcono „Grę o tron”. Ja miłośniczką tego serialu nie jestem, nie mam pojęcia… Czytaj dalej »