Suffolk-angielska podróbka Holandii

przez | 29 grudnia, 2023

Suffolk jest hrabstwem położonym we wschodniej Anglii, nad morzem Północnym. Ośrodkiem administracyjnym hrabstwa jest Ipswich, a ważnym miastem Felixstowe, gdzie znajduje się największy w Europie port kontenerowy. Powierzchnia hrabstwa wynosi 3798 km², a liczba mieszkańców – 728 200. Hrabstwo ma w przeważającej części charakter wiejski, a istotną rolę w jego gospodarce odgrywa rolnictwo. Na północy Suffolk graniczy z hrabstwem Norfolk, które odwiedziłam w… Czytaj dalej »

Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej-tam, gdzie miałam wypić herbatę z wyjątkową osobą.

przez | 3 sierpnia, 2022

Nie odkładajcie marzeń na później, bo „później” może nie być. Nie mieszkam w Polsce od wielu lat, a Polska pomimmo, że jest piękna, nie jest moim turystycznym must see. Odkładałam więc przylot do Ojczyzny z roku na rok. No i przegapiłam, przegapiłam spotkanie z duszą pokrewną, z duszą z którą miałyśmy tyle wspólnych zainteresowań, ale… Czytaj dalej »

Wielkopolski Szlak Wiatraczny

przez | 22 lipca, 2022

Yes!Yes!Yes! Ten gif pokazuje moją radość, że w końcu po 2.5 roku udało mi się wyjechać poza granice Wielkiej Brytanii. Powiem szczerze, że czułam się bardzo dziwnie, niedowierzanie mieszało się z lękiem. Na dodatek leciałam pierwszy raz odkąd Boris wyprowadził kraj z Unii Europejskiej. Ale tak udało się, poleciałam, doleciałam i wróciłam. Wprawdzie trochę odzwyczaiłam… Czytaj dalej »

Post mill i Chillenden Windmill

przez | 22 czerwca, 2022

Dziś postaram się przybliżyć Wam czym jest angielski młyn pocztowy, czyli odpowiednik naszego polskiego koźlaka. Wiem, że w Polsce jest to dominujący wiatrak i często zdarza mi się widzieć koźlaki na innych blogach. Ja niestety jeszcze nie podróżowałam po Polsce śladami starych wiatraków, ale mam nadzieję, że w końcu to nadrobię. Dziś będzie długaśny wpis,… Czytaj dalej »

Mini Holandia w północno-zachodniej Anglii i Stefan celebryta

przez | 20 maja, 2022

Ci, którzy śledzą mojego bloga wnikliwie, wiedzą, że miałam pojechać w zeszłym roku w Holandii, ale C19 pokrzyżował moje plany. Wyjazd przełożyłam na ten rok, ale niestety i w tym kowidzik szaleje, i końca tego szaleństwa nie widać. Zatem wyjazd odłożony na „niewiadomokiedy” i jak to mówią mądrzejsze głowy ode mnie: Jak się nie ma… Czytaj dalej »