Dwa wiatraki i jeden gratis w okolicy Liverpool i Chester-północno-zachodnia Anglia

przez | 5 lipca, 2021

Ostatni weekend spędziliśmy bardzo intensywnie, a Stefan odwiedził aż sześciu angielskich kuzynów (dziś przeczytacie o 3). Nasz kierunek to północno-zachodnia Anglia, okolice pomiędzy Liverpoolem a Chester.

Od października 2020 roku nie spędziliśmy nocy poza domem, więc byliśmy ze Stefanem napaleni na ten wyjazd jak szczerbaty na suchara. Podekscytowanie było tym większe, że miałam się spotkać pierwszy raz od prawie 2 lat z moją przyjaciółką, która mieszka koło Manchesteru. Niestety covidowe zawirowania spowodowały, że nie miałyśmy możliwości zobaczyć się przez tak długi czas. Nasza przyjaźń jest nie byle jaka, bo jeszcze z czasów częstochowskich i trwa niezmiennie ponad 17 lat :). Moje szczęście było zatem podwójne-wiatraki i serdeczna przyjaciółka.

——————————————————————————————————————————————

Szalony wiatrak na wzgórzu Bidson


Pierwszy młyn wiatraczny stał na Bidston Hill już około 1600 roku. Był to oczywiście prosty młyn drewniany, czyli koźlak. W 1791 roku podczas wichury śmigła kręciły się tak szybko, że tarcie wywołało pożar i budynek uległ spaleniu.


Wiatrak, który znajduje się na zdjęciach został wybudowany w 1800 roku. Przez 75 lat mielił kukurydzę, a jego położenie na wzgórzu pomagało w produkcji dużej ilości mąki. Młyn podczas sprzyjającego wiatru ( jego czapa obraca się o 360 stopni) potrafił wyprodukować około 50 kg mąki w 5 minut. Skrzydła wiatraka mogły rozpędzić się nawet do 60 mil na godzinę, czyli niemalże 100 km/h. Szalony, prawda? Niestety jego położenie, które sprzyjało “łapaniu” wiatru, było utrapieniem dla farmerów, ponieważ dotarcie furmanką na wzgórze nie było łatwe.

Widzicie tę radosną minę Stefana? 😉

Dbanie o bezpieczeństwo w XIX wieku nie było tak ważne jak w w chwili obecnej, jednak Bidston Windmill wyprzedził swoich wiatracznych kolegów od względem bezpieczeństwa. Jest jednym z niewielu wiatraków, który posiadał dwoje drzwi. Po co? Otóż po to, że zawsze któreś z drzwi nie były zasłonięte przez wirujące szybko żagle i bezpiecznie można było wydostać się z budynku. Niestety nie wszyscy pracujący w wiatraku mieli głowy na karkach i zdarzył się tu wypadek. Jeden z młynarzy nie pomyślał i wyszedł nieodpowiednimi drzwiami. Nie zdążył się cofnąć do środka przed rozpędzonymi śmigłami i końcówki tej historii zapewne się domyślacie.

Od lat 90-tych XIX wieku wiatrak przechodził z rąk do rąk, podejmowano próby jego odrestaurowania, ale nigdy już nie pełnił roli młyna.

W 2018 roku organizacja Friends of Bidston Hill otworzyla wiatrak dla turystów. Można było go odwiedzać w pierwszą sobotę miesiąca od kwietnia do września. W chwili obecnej jest to raczej niemożliwe, bo ja byłam w pierwszą sobotę czerwca i obiekt był zamknięty.

Adres:

Bidston Windmilll, Bidston Nature Reserve , 36 Boundary Rd, Birkenhead, CH43 7PF

——————————————————————————————————————————————-

Fejk wiatrak w Heswall

Dobrze, tak…tak wiedziałam, że w tym wiatraku jest knajpa, bo to pokazała mi Wikipedia, ale… No cóż zaufałam internetowej encyklopedii i się nadziałam. Naprawdę myślałam, że tam jest restauracja, która powstała w starym wiatraku. Sama miałam przecież okazję nocować w młynie przerobionym na apartamenty i nie sądziłam, że tym razem będzie inaczej (o moim spełnionym marzeniu możecie przeczytać tu : https://windmillshunter.pl/scarborough-windmill-czyli-tam-gdzie-spelnilam-swoje-marzenie/).

Do wiatraka trafiliśmy akurat w porze, kiedy parking był pełen aut, a w restauracyjnym ogródku siedziało mnóstwo ludzi. Nie miałam nawet za bardzo jak zrobić zdjęć, aby kogoś nie złapać w kadr.

Wiatrak został wybudowany w 1984 roku, a w 2016 odnowiony i prezentuje się obecnie tak jak na załączonych zdjęciach. Do środka nie wchodziłam, ponieważ nie miałam tam w planach obiadu. Jak się domyślacie, aby wejść do wewnątrz musiałabym się wyspowiadać z nazwiska i numeru telefonu, a mnie się tak bardzo nie chce siedzieć na kwarantannie, że zrezygnowałam 😉 .

Zrobiłam Stefankowi zdjęcie i ruszamy w stronę Chester, które mieliśmy odwiedzić jeszcze tego dnia.

Adres:

Harvest Mouse, 164 Pensby Rd, Heswall, Wirral, CH60 7RQ

——————————————————————————————————————————————

Great Saughall-historia jak z kryminału

Kiedy jechaliśmy z Heswall do Chester pojawił się ON-piękny, przystojny, w białym garniturze i czarnym meloniku. Nie mieliśmy wyjścia, musieliśmy zatrzymać samochód i zobaczyć kolejnego Stefanowego kuzyna.

Great Saughall został wybudowany w późnych latach osiemdziesiątych XVIII wieku i dosyć szybko zasłynął w okolicy. Trzech parobków pracujących na roli pokłóciło się, ponieważ jeden z nich dostał wyższe wynagrodzenie za tę samą pracę. Dwaj pokrzywdzeni byli tak rozwścieczeni tą sytuacją, że zabili swojego współpracownika. Rzezimieszków szybko namierzono, bo po zabiciu kolegi udali się do małego hotelu, gdzie postanowili obrabować gospodynię. Zostali złapani na gorącym uczynku i osadzeni w więzieniu w Chester. Podczas procesu przyznali się do winy i zostali straceni. Ich ciała powieszono na jesionie rosnącym przy młynie, jako ostrzeżenie dla potencjalnych przestępców. Od tamtej pory wiatrak lokalnie nazywany jest Gibbet Mill (gibbet w języku angielskim to szubienica) .

W 1960 roku rodzina Parkerów przekształciła wiatrak w mieszkanie zachowując częściowo jego pierwotny charakter. Śmigła młyna są kopiami oryginałów, ale zostały skrócone i nie obracają się.

Adres:

Droga A540, Parkgate Rd, Saughall, Chester, CH1 6EY

————————————————————————————————————————————–

Na koniec zapraszam Was na krótki spacerek po Chester, mieście założonym przez Rzymian około 2000 lat temu.

Tradycyjnie zapraszam również tu:

Instagram Facebook

10 myśli nt. „Dwa wiatraki i jeden gratis w okolicy Liverpool i Chester-północno-zachodnia Anglia

  1. Mo.

    Bardzo się cieszę Waszym szczęściem, Twoim i Stefana. Czasy do podróży mamy ciężkie, jak ten cyrk nie skończy się niedługo to naprawdę wyjdę z siebie i wcale nie stanę obok, tylko pójdę precz zostawiając to covidowe błoto za plecami :).
    Wiatraki mają w sobie mistycyzm i magię, dzięki Tobie patrzę na nie całkiem inaczej. Jak widać za niektórymi pięknymi wiatrakowymi budynkami stoją smutne i tragiczne historie.
    Uściski Kochana!

    Odpowiedz
  2. Asia

    Ostatnio jak jechaliśmy ścieżką rowerową nad Bałtykiem to mijaliśmy wiatraki (nowoczesne). Zrobiły na nas ogromne wrażenie, szczególnie ich wysokość . Ale jednak te Twoje mają o wiele lepszy klimat 😉

    Odpowiedz
    1. MarTaS Autor wpisu

      Te moje to młyny i pompy wodne. Nowoczesne są wysokie, ale moim zdaniem nie mają duszy, jak te stare 😉

      Odpowiedz
    1. MarTaS Autor wpisu

      Oj teraz tak, jest inna technologia, dlatego stare młyny poszły w odstawkę.

      Odpowiedz
    1. MarTaS Autor wpisu

      I ja… Udało mi się spędzić 2 noce w wiatraku w Scarborough, super doświadczenie 🙂

      Odpowiedz
  3. Urszula

    Widać, jak Stefanowi oczka rozbłysły!!! Fajne miejsca i super ciekawe ich historie. W tym ostatnim też chyba bym zamieszkała na stałe. Interesujące!
    Pozdrawiam po chorobie:)))

    Odpowiedz
    1. MarTaS Autor wpisu

      To też takie moje marzenie, które nigdy się nie spełni, bo ceny wiatraków na sprzedaż powalają

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *