Archiwa tagu: tower mill

Mr Green-naukowiec z wiatraka w Nottingham

W ramach naszego spóźniongo National Windmills Weekend wybraliśmy się ze Stefanem do Nottingham. A z czym Wam się kojarzy to miasto? Oczywiście większość kobiet urodzonych w latach 70-tych będzie pamiętać tylko tego i bezapelacyjnie jedynego w swoim rodzaju Robin Hooda ( inne Robin Hoody to podróbki). To właśnie ten legendarny bohater żył na obrzeżach Nottingham… Czytaj dalej »

Spóźniony National Mills Weekend i działający wiatrak

Każdego roku w maju w Wielkiej Brytanii odbywa się National Mills Weekend, czyli weekend z młynami. Podczas jego obchodów miłośnicy zarówno młynów wiatrowych, jak i wodnych mogą wejść do środka, poznać budowę obiektu, napić się herbaty i porozmawiać z wolontariuszami opiekującymi się budynkami. Podczas ostatnich dwóch lat z wiadomych powodów budynki były zamknięte, a święto… Czytaj dalej »

Wiatrakowa migawka z urlopu na południu Anglii

Myślałam, że uda mi się już dziś zakończyć opisywanie wrażeń z mojego lipcowego pobytu na południu Anglii. Musiałam jednak podzielić materiał na dwa artykuły, ponieważ nie chciałam Was męczyć długimi opowieściami. Przyznam Wam się szczerze, że sama nie lubię czytać zbyt długich blogów. Dziś przedstawię Wam 3 wiatraki, które udało mi się jeszcze zobaczyć podczas… Czytaj dalej »

Dwa wiatraki w West Sussex

Wracając z pikniku w cieniu żagli High Salvington Mill, o którym napisałam TU, odwiedziliśmy jeszcze dwa inne młyny. Przecież ja nie mogę tak od punktu A do punktu B, prosto, bez komplikacji 😉 … pojechać, zobaczyć i wrócić do domu. John Baker’s Mill-wiatrak, który jest domem Pierwszy młyn, to czterokondygnacyjny John Baker’s Mill, który został… Czytaj dalej »

Mini Holandia w północno-zachodniej Anglii i Stefan celebryta

Ci, którzy śledzą mojego bloga wnikliwie, wiedzą, że miałam pojechać w zeszłym roku w Holandii, ale C19 pokrzyżował moje plany. Wyjazd przełożyłam na ten rok, ale niestety i w tym kowidzik szaleje, i końca tego szaleństwa nie widać. Zatem wyjazd odłożony na „niewiadomokiedy” i jak to mówią mądrzejsze głowy ode mnie: Jak się nie ma… Czytaj dalej »