Archiwa tagu: koźlak

Stubbkvarnen najpopularniejszy typ młyna na wyspie Oland.

Robiąc plan podróży na Olandię miałam trudne zadanie. Chciałam w te kilka dni wycisnąć z wyspy jak najwięcej się da, ale wiedziałam, że mój projekt się nie powiedzie, ponieważ nie starczy nam czasu. Doby niestety nie da sie rozciągnąć, a szkoda, bo właśnie podczas urlopu przydałoby się, aby trwała 36 godzin. Od początku wiedziałam, że… Czytaj dalej »

Wielkopolska, Dolny Śląsk i łódzkie w jedno popołudnie

Po Osiecznej, Lesznie i Rydzynie nadszedł czas, aby kierować się w stronę Częstochowy, która jest moim miastem rodzinnym. Nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła czegoś do odwiedzenia po drodze. Postępuję dokładnie jak mój protoplasta, bo to taty gen do podróżowania i zwiedzania we mnie siedzi, a gena przecież nie wydłubiesz. Zatem pretensji mieć nie powinien,… Czytaj dalej »

Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej-tam, gdzie miałam wypić herbatę z wyjątkową osobą.

Nie odkładajcie marzeń na później, bo „później” może nie być. Nie mieszkam w Polsce od wielu lat, a Polska pomimmo, że jest piękna, nie jest moim turystycznym must see. Odkładałam więc przylot do Ojczyzny z roku na rok. No i przegapiłam, przegapiłam spotkanie z duszą pokrewną, z duszą z którą miałyśmy tyle wspólnych zainteresowań, ale… Czytaj dalej »

Post mill i Chillenden Windmill

Dziś postaram się przybliżyć Wam czym jest angielski młyn pocztowy, czyli odpowiednik naszego polskiego koźlaka. Wiem, że w Polsce jest to dominujący wiatrak i często zdarza mi się widzieć koźlaki na innych blogach. Ja niestety jeszcze nie podróżowałam po Polsce śladami starych wiatraków, ale mam nadzieję, że w końcu to nadrobię. Dziś będzie długaśny wpis,… Czytaj dalej »

W drodze do Kent

Kwiecień jest miesiącem, w którym budzę się do życia po zimowym śnie. Odkąd mieszkam w Anglii, każdego roku w okolicach Wielkanocy wyjeżdżamy gdzieś „lokalnie”, czyli np. w odległe dla nas zakątki Anglii, Walii, czy Szkocji. Tradycję tę przerwał nam brutalnie pewien wirus, który usilnie próbował zaistnieć. Udało mu się zburzyć nasze wiosenne plany dwa lata… Czytaj dalej »