Archiwa tagu: post mill

W drodze do Kent

Kwiecień jest miesiącem, w którym budzę się do życia po zimowym śnie. Odkąd mieszkam w Anglii, każdego roku w okolicach Wielkanocy wyjeżdżamy gdzieś “lokalnie”, czyli np. w odległe dla nas zakątki Anglii, Walii, czy Szkocji. Tradycję tę przerwał nam brutalnie pewien wirus, który usilnie próbował zaistnieć. Udało mu się zburzyć nasze wiosenne plany dwa lata… Czytaj dalej »

Na pożegnanie wakacji

Często pytacie mnie, czy oprócz wiatraków zwiedzam też inne miejsca. Przyznam Wam się szczerze, że zazwyczaj planuję podróż w miejsca, gdzie jest dużo młynów i to one są głównym celem moich podróży. Dopiero później sprawdzam co jeszcze można zobaczyć w okolicy. Będąc w West Sussex wiedziałam, że oprócz wiatraków koniecznie muszę zobaczyć miejsca, do których… Czytaj dalej »

Wiatrakowa migawka z urlopu na południu Anglii

Myślałam, że uda mi się już dziś zakończyć opisywanie wrażeń z mojego lipcowego pobytu na południu Anglii. Musiałam jednak podzielić materiał na dwa artykuły, ponieważ nie chciałam Was męczyć długimi opowieściami. Przyznam Wam się szczerze, że sama nie lubię czytać zbyt długich blogów. Dziś przedstawię Wam 3 wiatraki, które udało mi się jeszcze zobaczyć podczas… Czytaj dalej »

Mr High Salvington Windmill

Powód bez powodu Wakacje minęły już dawno, wspomnienia przykrył kurz a na moim blogu cisza. Nie, nie dlatego, że nie odwiedziłam żadnego wiatraka podczas letnich wojaży. Jest kilka powodów mojego milczenia, a także to, że brak powodu to również powód 😉 . Zajęłam się innymi sprawami, ale wiatrakowej pasji nie porzuciłam. Do rzeczy jednak. Lipcowy… Czytaj dalej »

Norfolk angielska Holandia ( część druga)

Pod górkę i z górki Teren był płaski, ale tak w skrócie można określić moje podróżowanie po hrabstwie Norfolk. We wcześniejszym moim artykule mieliście okazję przeczytać, że niektóre wiatraki lata swojej świetności mają już za sobą, co nieco mnie rozczarowuje (że też nie mogły na mnie poczekać). W zasadzie to nie same wiatraki mnie rozczarowują,… Czytaj dalej »