Archiwa tagu: tower mill

Wiatrakowe sukcesy i porażki w hrabstwie Lincolnshire (część trzecia i ostatnia)-Anglia 2020

przez | 20 maja, 2022

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni! Z przymrużeniem oka oczywiście, bo kto by się tam przejmował brakiem skrzydeł w wiatraku. Tym bardziej w wiatraku, który jest już nieczynny. W moich poprzednich postach dotyczących hrabstwa Lincolnshire pokazałam Wam jakie „psikusy” zrobiły mi wiatraki we współudziale Wikipedii. Jak się domyślacie nie był to koniec niespodzianek tego… Czytaj dalej »

Wiatrakowe sukcesy i porażki w Hrabstwie Lincolnshire (część druga)-Anglia 2020

przez | 20 maja, 2022

A miało już być tak pięknie! Pamiętacie jak w poprzednim artykule napisałam o swoim rozczarowaniu? O tym jak to Wikipedia zrobiła mnie w przysłowiowego balona? Wiatraki, których zdjęcia widziałam w internecie były ze skrzydłami, w rzeczywistości były bez 🙁 . No cóż dalsza podróż przyniosła kolejne takie „niespodzianki”. Tłumaczyłam sobie, że przecież jak dwa wiatraki… Czytaj dalej »

Kinderdijk-spacer w cieniu wiatrakowych skrzydeł-Holandia 2012

przez | 20 maja, 2022

Jak zagospodarować kilka wolnych godzin w Holandii? Wyobraź sobie, że jesteś na urlopie w Holandii i z hotelu, kempingu, czy innej noclegowni musisz wymeldować się o 10 rano, a przekroczyć granicę kraju w którym mieszkasz możesz dopiero o 21 (Eurotunel). Do granicy masz 5h jazdy samochodem. Co zrobić z pozostałymi 5 godzinami? Nie, do wielkiego… Czytaj dalej »

Dwa wiatraki w hrabstwie Somerset-Anglia 2018

przez | 20 maja, 2022

Z czym kojarzy się Anglia? Zdecydowanie dla większości osób, które myślą o odwiedzeniu Wysp Brytyjskich, Anglia to Londyn. No może ktoś tam jeszcze pomyśli Stonehenge, czy o białych klifach w Dover. Kiedy przeglądam większość podróżniczych blogów i wchodzę w zakładkę Wielka Brytania to od razu pojawia się Londyn. Zastanawiam się dlaczego większość ludzi myśli, że… Czytaj dalej »

Portugalskie wiatraki część 2. W drodze do Albufeirii-październik 2019

przez | 20 maja, 2022

Kiedy po przylocie do Faro jechałam do wynajetego apartamentu, pierwsze wiatraki zobaczyłam z okien samochodu. Przejeżdżałam przez Albufeirę i na moje okrzyki zachwytu dzieciaki zareagowały  nerwowo, myśląc, że coś sie stało.  Ależ oczywiście, że COŚ się stało, matka zobaczyła pierwszy raz w swoim życiu portugalskie wiatraki.  Naturalnie  ja wiedziałam, że w Albuferii one są, miałam… Czytaj dalej »